Sporo czasu minęło zanim natknęłam się na coś fajnego i co doprowadzi moją skórę do normalności. Miałam wiele problemów ze skórą odkąd pamiętam, zawsze wyskakiwały mi jakieś niedoskonałości, łapałam się każdej maski z drogerii, rożnych kremów i innych drogeryjnych kosmetyków...aż moja kuzynka pokazała mi maskę i peeling z firmy "Charmine Rose" na bazie kwasów. Mówię wam, coś niesamowitego! Już po pierwszym użyciu tych kosmetyków (naprawdę!) czułam różnicę i widziałam, że skóra była wygładzona i wszystkie małe krosteczki zniknęły. Z racji tego, że są to kosmetyki na bazie kwasów i po zabiegu skóra jest dość wysuszona, trzeba nałożyć grubą warstwę kremu i najlepiej dać skórze odpocząć. Więc po takim zabiegu nie nakładamy na siebie od razu makijażu. Polecam każdemu, kto ma problemy ze skórą!
SPOSÓB UŻYCIA:
Jako pierwszego produktu używamy peelingu. Nakładamy na suchą i czystą twarz, po upływie czasu zmywamy delikatnie ręcznikiem namoczonym letnią wodą (na początek co dwa tygodnie po 4-8 minut).
Następnie czas na maskę. Trzymamy ją do 10 minut na twarzy (zależy to od tego jaką mamy twarz). Zabieg powtarzamy co dwa tygodnie, jak będziemy widzieć efekty to możemy wydłużać czas, czyli np. co trzy tygodnie albo co miesiąc.
• • •
PS. Linki na dole! ;)
• • •
PS. Linki na dole! ;)
•






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz